sobota, 27 lipca 2013

ROZDZIAŁ 1

Nazywam się Rosalie Hale. Mam 18 lat. Mieszkam w Londynie z tatą -Matem, mamą -Emily i dwoma starszymi braćmi - Ryanem i Luckiem. Jestem śmiałą dziewczyną otwartą na świat. Wszyscy do okoła mówią mi co mam robić i jak się zachowywać, a ja podążam własnymi ścieżkami. Nie miewam kompleksów typu wygląd i uroda, żyję w przekonaniu, że skoro wyglądam jak wyglądam ta taka po prostu miałam być. Lubię czasem odizolować się od świata, ale bardziej wolę spędzać czas z moimi najlepszymi przyjaciółkami: Vicky, Martą i Meg. Wszystkie jesteśmy stuknięte, dlatego też świetnie się dogadujemy.. jesteśmy jak siostry. Niektórzy skarżą się na swoje rodzeństwo, otóż ja nie. Uwielbiam spędzać czas z moimi starszakami, są świetni, kochamy razem grać w kosza.
Moje życie nigdy nie jest nudne. Zawsze coś się dzieję, a jeśli nie, ja i moje friends w każdej chwili potrafimy rozładować napięcie.
A OTO I MOJA BAJKA:

Tego dnia obudziłam się wcześniej niż zwykle. Spojrzałam na zegarek -4:00. Nie wiem dlaczego nie mogłam spać, miałam przeczucie że dzisiaj coś się wydarzy, ale nie miałam pojęcia co.
Zajęcia zaczynają się dopiero o 7:00. Wstałam, ruszyłam do łazienki. Szybki prysznic, nałożenie lekkiego makijażu, włosy rozczesane i rozpuszczone i poranną toaletę miałam już z głowy. Owinięta w ręcznik poszłam do pokoju, z szafy wyciągnęłam "mój dzisiejszy strój". Ubrałam się, pomaszerowałam do kuchni, myślałam, że tylko ja tak wcześnie dziś wstałam, otóż nie, w kuchni przy lodówce krzątał się Ryan, w spodniach i bez koszulki.
-Buu! -dźgnęłam braciszka w bok, na co ten szybkim ruchem cofnął się i odwrócił w moją stronę.
-Weź, nie żartuj sobie tak, przez Ciebie o mały włos nie wylałem soku. -udał obrażonego.
-Hahaha... okok braciszku nie spinaj się tak... I tak wiem, że mnie kochasz. - zaśmiałam się i wypięłam dumnie pierś.
-Tak? A skąd ty to wiesz? Tak szczerze to Cię nienawidzę dzieciaku. -uśmiechnął się głupkowato, odszedł do mnie, podniósł, przerzucił przez ramię i zaczął mną okręcać.
-Ryan! Przestań, ba zaraz puszczę pawia! -śmialiśmy się oboje.
-Ej no, co tu się dzieję?! -do kuchni wszedł właśnie zaspany Luck. -Dajcie się czasem człowiekowi wyspać.
Razem z Ryanem spojrzeliśmy na Lucka, później na siebie po czym zaczęliśmy się głośno śmiać.
-No i z czego się tak śmiejecie? -spytał zdezorientowany Luckas.
My oboje wciąż nie przestawaliśmy się śmiać. W końcu Lucki zorientował się, że wszedł do kuchni w samych bokserkach w dodatku w serduszka. Najwidoczniej go to nie ruszyło bo ciągle stał i patrzył się na nas.
-Ah tak? Czyli według was to zabawne tak? -spytał
-Hahahahahahaha... nawet nie wiesz jak bardzo hahahahaha... -odpowiedzieliśmy razem z Ryanem.
-Mhm. Skoro tak, to ciekawe kto teraz się zaśmieje. -powiedział po czym wziął do ręki garść mąki i sypnął w moją stronę. Następnie wziął jedno jajko i rozbił je na głowie Ryana. -I jak? Podoba się wam? -tym razem On zaczął się śmiać.
Po kilku minutach wybuchła między nami prawdziwa wojna na jedzenie: Ja i Ray kontra Luch. To była masakra, cała kuchnia zdemolowana. Po skończonej bitwie przeraziliśmy się wyglądem pomieszczenia. Wybuchnęliśmy jednak po raz kolejny gromkim śmiechem.
Po chwili usłyszeliśmy czyjeś kroki idące po schodach.
Ryan szybko wziął mleko i miski, ja sok i szklanki a Luck płatki czekoladowe. Usiedliśmy przy stole i zabraliśmy się za jedzenie. Po jakiejś minucie do kuchni weszła mama, na pewno szykowała się do pracy. Nasza mama zawsze wcześnie wstaje, pracuje jako jeden z najlepszych adwokatów w Londynie, tata za to jest lekarzem.
Wchodząc mama rozejrzała się po kuchni, mina jej zrzedła kiedy ujrzała ten "piękny porządek" jaki zostawiliśmy po sobie.
-C...c...co tu się stało? -spytała zdezorientowana.
-Eee.. Tornado? -Luck próbował załagodzić sytuację...




***********************************
No i mamy jak obiecałam pierwszy rozdział na tym blogu. Liczę, że się spodoba.. oczekuję od was szczerych komentarzy.  xxx
Następny rozdział jeszcze nie wiem dokładnie kiedy się pojawi. Mam pewne sprawy rodzinne, których nie mogę zaniedbać. No to do usłyszenia. <333
***********************************

4 komentarze:

  1. Boskie, Boskie, Boskie !!!! <3
    Dawaj daaaalej xd
    Najlepiej o mnie xD
    Czeeeeekam wciąż ! *-*

    OdpowiedzUsuń
  2. ooooo.<3
    daaawaj dalej.<3
    KOCHAM MAX.♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebiste <3 /Kinga Horan ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha!!. ♡Booskie!! ★.☆ / Mrs. Styles ♥

    OdpowiedzUsuń